bg

Powrót

Czy wysokość zadośćuczynienia zależy od oczekiwań poszkodowanego?

adwokat 09-01-2014, ostatnia aktualizacja 09-01-2014 10:09

Ustalając zadośćuczynienie za krzywdę, sąd bierze pod uwagę żądania formułowane przez poszkodowanego przed wszczęciem procesu. Zgłaszając szkodę ubezpieczycielowi należy wskazać kwotę zadośćuczynienia w odpowiedniej wysokości. W przeciwnym razie zadośćuczynienie zasądzone w postępowaniu sądowym może okazać się niższe, niż w podobnych sprawach tego rodzaju. Taki wniosek płynie z uzasadnienia wyroku Sąd Okręgowy w Lublinie z dnia 17 lipca 2013 r. (II Ca 351/13)

Wysokość zadośćuczynienia za śmierć dziecka zależy od tego, jakiej sumy zażądasz od ubezpieczyciela.

Matka, której syn zginął w wypadku komunikacyjnym, w pozwie domagała się zasądzenia na jej rzecz 70.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę. Wskazana przez nią suma uwzględniała fakt, że zmarły przyczynił się w 30% do wypadku, co było okolicznością bezsporną między stronami. Sąd pierwszej instancji uznał, że śmierć dziecka spowodowała naruszenie dobra osobistego matki w postaci uprawnienia do życia w rodzinie i zerwania więzi łączącej ją z synem. Roszczenie matki okazało się usprawiedliwione co do zasady, jednakże Sąd Rejonowy zasądził dla niej jedynie 30.000 zł.

Jednym z motywów rozstrzygnięcia było to, że w pismach kierowanych do ubezpieczyciela przed wszczęciem procesu powódka zgłosiła roszczenie o zadośćuczynienie z tytułu śmierci syna w wysokości 20.000 zł. Sama więc oceniła rozmiar swej krzywdy na takim poziomie finansowym. W pozwie wniesionym po niespełna roku od zgłoszenia szkody ubezpieczycielowi, domagała się sumy ponad trzykrotnie wyższej. W toku procesu nie wykazała okoliczności, które uzasadniałyby zwiększenie jej roszczeń.

Sąd Okręgowy oddalił apelację powódki argumentując, że:

„Zadośćuczynienie z art. 448 k.c. jest formą rekompensaty materialnej za cierpienia psychiczne, które z natury mają charakter indywidualny i subiektywny, a kwota zadośćuczynienia ma dawać pokrzywdzonemu satysfakcję pozwalającą na zatarcie negatywnych odczuć. (…) Skoro sama powódka oceniała swoją krzywdę na taką kwotę i uważała ją za odpowiednie zadośćuczynienie, to oznacza, że suma ta zaspokajała jej poczucie krzywdy, dawała jej satysfakcję, była wystarczającą na zaspokojenie jej roszczeń z tego tytułu i realizowała kompensacyjny cel zadośćuczynienia.”

Sąd Okręgowy zwrócił także uwagę, że sumy zadośćuczynienia przyznawane w innych sprawach nie mogą bezpośrednio wpływać na rozstrzygnięcie. Każdy przypadek jest oceniany indywidualnie, w oparciu o przedstawione dowody i ustalone na ich podstawie okoliczności sprawy.


Powiązane artykuły


Zgłoś swoją sprawę

Powrót do artykułów

Czy wysokość zadośćuczynienia zależy od oczekiwań poszkodowanego?

Ustalając zadośćuczynienie za krzywdę, sąd bierze pod uwagę żądania formułowane przez poszkodowanego przed wszczęciem procesu. Zgłaszając szkodę ubezpieczycielowi należy wskazać kwotę zadośćuczynienia w odpowiedniej wysokości. W przeciwnym razie zadośćuczynienie zasądzone w postępowaniu sądowym może okazać się niższe, niż w podobnych sprawach tego rodzaju. Taki wniosek płynie z uzasadnienia wyroku Sąd Okręgowy w Lublinie z dnia 17 lipca 2013 r. (II Ca 351/13)

Wysokość zadośćuczynienia za śmierć dziecka zależy od tego, jakiej sumy zażądasz od ubezpieczyciela.

Matka, której syn zginął w wypadku komunikacyjnym, w pozwie domagała się zasądzenia na jej rzecz 70.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę. Wskazana przez nią suma uwzględniała fakt, że zmarły przyczynił się w 30% do wypadku, co było okolicznością bezsporną między stronami. Sąd pierwszej instancji uznał, że śmierć dziecka spowodowała naruszenie dobra osobistego matki w postaci uprawnienia do życia w rodzinie i zerwania więzi łączącej ją z synem. Roszczenie matki okazało się usprawiedliwione co do zasady, jednakże Sąd Rejonowy zasądził dla niej jedynie 30.000 zł.

Jednym z motywów rozstrzygnięcia było to, że w pismach kierowanych do ubezpieczyciela przed wszczęciem procesu powódka zgłosiła roszczenie o zadośćuczynienie z tytułu śmierci syna w wysokości 20.000 zł. Sama więc oceniła rozmiar swej krzywdy na takim poziomie finansowym. W pozwie wniesionym po niespełna roku od zgłoszenia szkody ubezpieczycielowi, domagała się sumy ponad trzykrotnie wyższej. W toku procesu nie wykazała okoliczności, które uzasadniałyby zwiększenie jej roszczeń.

Sąd Okręgowy oddalił apelację powódki argumentując, że:

„Zadośćuczynienie z art. 448 k.c. jest formą rekompensaty materialnej za cierpienia psychiczne, które z natury mają charakter indywidualny i subiektywny, a kwota zadośćuczynienia ma dawać pokrzywdzonemu satysfakcję pozwalającą na zatarcie negatywnych odczuć. (…) Skoro sama powódka oceniała swoją krzywdę na taką kwotę i uważała ją za odpowiednie zadośćuczynienie, to oznacza, że suma ta zaspokajała jej poczucie krzywdy, dawała jej satysfakcję, była wystarczającą na zaspokojenie jej roszczeń z tego tytułu i realizowała kompensacyjny cel zadośćuczynienia.”

Sąd Okręgowy zwrócił także uwagę, że sumy zadośćuczynienia przyznawane w innych sprawach nie mogą bezpośrednio wpływać na rozstrzygnięcie. Każdy przypadek jest oceniany indywidualnie, w oparciu o przedstawione dowody i ustalone na ich podstawie okoliczności sprawy.